To już 18 dni bez słodkiego :)

Minęło już 18 dni odkąd zaczęłam miesiąc bez słodkości. Jak dotąd ani razu nie skusiłam się nawet na mało co nieco… a co najważniejsze nic mnie nie kusi.

A jak sobie z tym radzę??

 


Na początku myślałam, że to będzie naprawę ciężkie zadanie. Uwielbiam zasiąść sobie z kawą i czymś słodkim np. pysznym pączusiem.  Codzienne zakupy w pobliskim sklepie zawsz kończyły się przyjściem z czymś słodkim. I jak tutaj zacząć ograniczać, a tym bardziej zrezygnować całkowicie zrezygnować. I to nie na tydzień a od razu na cały miesiąc.

 

Jak to się mówi najtrudniej jest się pozbyć swoich codziennych nawyków.


 

Najlepiej od razu zacząć zamieniać słodkie na coś, co jest bardziej pożywne i zdrowsze. Np zrobić sobie sałatkę owocową, “chipsy” z plasterków marchewki, jabłka czy też innego warzywka czy owocu. Do picia uwielbiam wodę z cytryną i miętą, bądź też sok ze świeżego grapefruita.  

Ja po tych 18 dniach nie myślę w ogóle o niczym słodkim, nie kusi, nie woła… Dzisiaj byłam z synkiem w sklepie i poprosił mnie o pączusia – i co?? NIE CIĄGNIE!!!

Wielki sprawdzian będzie w przyszły wtorek. Moja córcia ma bierzmowanie, zamówione są już pyszne ciasta… a wiecie one wołają ;) ale dam radę… dam radę… dam radę…

 






Image Map
Copyright © 2014 ♥LoveMyLife♥ , Blogger