Grudzień... nowy miesiąc... nowe nadzieje...

Jak dobrze, że listopad za nami. Wchodzę w nowy miesiąc z nowymi nadziejami i dobrym nastawieniem, że już nic złego nas nie spotka.

IMG_6083

 

LISTOPAD… miesiąc nie tylko lecących liści…

Listopad to pasmo niekończących się złych zdarzeń… ale czuję, że grudzień przyniesie nam już tylko te lepsze dni. Oprócz smutnych rzeczy są też i te bardziej wesołe, jak choćby małe zakupy. W listopadzie udało mi się upolować kilka fajnych rzeczy – pokażę w osobnej notce (powoli się tworzy).

 

GRUDZIEŃ… nowy miesiąc z nowymi nadziejami…

Mam nadzieję, że tym razem wszystko będzie ok. Muszę tak myśleć, bo inaczej chyba zwariuję. Pozytywne nastawienie to podstawa. OK… będę to sobie powtarzać tak długo, aż w końcu wyryję to sobie w pamięci.
 
U nas grudzień zaczął się mrozem, a co za tym idzie “szklanką” na drogach i chodnikach. Przed domem dzisiaj mieliśmy istne lodowisko. Dominik wychodząc do szkoły oczywiście wywinął orła. Całe szczęście nic mu się nie stało.
 
A tak wyglądał nasz chodnik przed domem:
 
IMG_6069IMG_6071IMG_6073IMG_6076
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Popołudniu już było lepiej… trzeba było posypać chodnik aby ktoś nam nóżki nie złamał.
 
Czy u Was w domu też macie Górnika(ów)?? Ja mam, takiego swojego… i że w czwartek będzie Jego święto to już dzisiaj zaczynam po mało co nieco pichcić – dzisiaj robię galaretkę a’la zimne nóżki. Będzie jeszcze goloneczka – bez tego ani rusz… i inne specjały… a do tego specjalnie przygotowana lista z przebojami typowo śląsko-górniczymi
 Puszczam oczko
 
 

 
 
 
Copyright © 2014 ♥LoveMyLife♥ , Blogger