Listopadowe niemoce…

Listopad nie jest dla mnie bardzo łaskawy, a dokładniej dla całej mojej rodzinki. Niestety same choroby nas prześladują. Zaczęło się od przeziębienia, które męczyło mnie,  córcię i synka. Ledwo to si skończyło to córcia wylądowała w szpitalu na jelita. Kilka dni spokoju i mój mężuś dostał ataku kolki nerwowej, ale żeby nie było za wesoło w zeszła niedzielę moja kochana babcia dostała wylewu… Po prostu wszystko spada na nas z takim impetem, że powoli brakuje nam sił… ale trzymamy się razem i to jest nasza największa siła w tym wszystkim. Oby już nic więcej nas nie dopadło…


Copyright © 2014 ♥LoveMyLife♥ , Blogger