PONIEDZIAŁEK PEŁEN ATRAKCJI

Poniedziałek zaczął się wyjazdem z córką i jej klasą do kina na film “Miasto 44”. Po filmie miałam bardzo mieszane uczucia o tym filmie, ale z czasem uważam, że nawet jest warty obejrzenia. Po powrocie czekała na mnie kolejna niespodzianka…



zdjęcia z telefonu z powrotu do domu





Mąż kazał mi się spakować (wziąć rzeczy na basen) i ruszyliśmy w drogę. Pojechaliśmy na basen do Wisły, do hotelu Gołębiewski. A tam pełen luz… bez dzieci, z ukochanym mężem – sam na sam. Relaks… cudny czas dla nas we dwoje.
Odprężyłam się… wypoczęłam… ale to jeszcze nie był koniec zaplanowanego dnia.
Po czasie spędzonym na basenie zostałam porwana do cukierni “U JANECZKI” a tam pyszne latte macchiato z ciachem… rewelacja. Trzeba było nadrobić spalone kalorie ;)

Posiedzieliśmy, pogadaliśmy sobie tak w spokoju, na luzie… a potem pojechaliśmy do centrum Wisły na spacer. Uwielbiam te nasze wspólne spacery. Niestety jest ich bardzo mało, ale mam nadzieję, że będziemy częściej robić sobie takie wspólne wypady, aby się zrelaksować, odpocząć od tego codziennego monotonnego życia.
 
 
Pamiętajcie o tym aby pielęgnować Waszą miłość, aby po ślubie nie zostawiać jej samej sobie… właśnie po ślubie zaczyna się czas na to, aby pokazać, jak bardzo kochamy tą drugą osobę, że może na nas liczyć na każdym kroku, że to, że już jesteśmy po ślubie nie odbiera nam chęci na staranie się o Nią i jej miłość.
 
 
Ja uwielbiam robić mojemu mężowi nawet bardzo małe niespodzianki – a jesteśmy po ślubie już prawie 17 lat, więc jakiś staż mamy za sobą. I wiem co mówię… miłość nie pielęgnowana umiera… nie dajcie jej umrzeć, dajcie jej wzrastać i rozkwitać z każdym nowym dniem jeszcze bardziej.



Copyright © 2014 ♥LoveMyLife♥ , Blogger